KEVIN SAM W NOWYM JORKU (prawdopodobnie) NIEZNANE CIEKAWOSTKI 720p. 19:16. Miejsca z filmu Kevin Sam w Nowym Jorku 1080p. Czy przeżyłbyś pułapki Kevina? 1080p
Uwielbiam obie części oglądam je każdego roku i ubaw mam ten sam obie to według mnie najlepsze komedie o tematyce Bożego Narodzenia minimalnie wygrywa Kevin sam w domu ma lepszy klimat lepsze pułapki i był pierwszy a dwójka to trochę powtórka z rozrywki ale również jest świetna. Kevin sam w domu 10/10. Kevin sam w nowym Jorku 9/10.
Podczas gdy film „Kevin sam w Nowym Jorku” był pokazywany w Stanach Zjednoczonych, rodzice z Illinois zrobili sobie dziewięciodniowe wakacje… i zostawili swoje córki same w domu na Boże Narodzenie.
Nie żyje gwiazda filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”. Aktor miał 84 lata! Zrealizowany w 1990 roku „Kevin sam w Nowym Jorku” stał się ikoną kina familijnego. Ogromny sukces kasowy spowodował zapotrzebowanie na kontynuację losów Kevina McCallistera. Doczekano się jej w 1992 roku, kiedy to na ekrany kin wszedł „Kevin sam w Nowym
Zobacz najciekawsze publikacje na temat: kevin sa w nowym jorku. "Kevin sam w domu". Kultowy świąteczny hit powraca w nowej odsłonie! W wersji Disneya wystąpi jeden z członków oryginalnej obsady 1
Ron Canada Gliniarz na Times Square. Teri McEvoy Agentka przy bramie na lotnisku O'Hare. Clarke Devereux Odbierający bilety / Specjalista do spraw dowodów. Pełna obsada filmu Kevin sam w Nowym Jorku (1992) - Kevin przypadkowo trafia do Nowego Jorku, gdzie spotyka złodziei, którzy chcieli kiedyś obrabować jego dom.
"Kevin sam w domu" powróci z nową częścią? Wiele na to wskazuje! "Kevin sam w domu" i "Kevin sam w Nowym Jorku" to już świąteczna tradycja. Komedie ze słodkim urwisem, który zastawia pułapki na złodziei pojawiają się w telewizji w okresie Świąt Bożego Narodzenia i nie zapowiada się, żeby w najbliższych latach było inaczej.
O czym jest "Kevin sam w Nowym Jorku"? Tym razem widzowie są świadkami przygód tytułowego bohatera, który omyłkowo trafia do Nowego Jorku, podczas gdy jego rodzina jest na Florydzie. Mało
Jak dobrze znasz film Kevin sam w domu? Rozwiąż quiz i sprawdź! w Nowym Jorku. w Chicago. w Dallas. Ile lat ma Kevin? 6. 8. 11. zastawiał na nich pułapki.
Kevin sam w domu i Kevin sam w Nowym Jorku - Z Jak dzisiaj wyglądają dzieciaki z filmu "Kevin Którego włamywacza z "Kevin sam w domu" przypom
NSXB. Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi. Nierzadko z telewizora, bo przecież maraton świątecznych filmów to dla wielu pozycja równie obowiązkowa jak barszcz z uszkami czy wigilijny karp. Wolne miejsce przy stole znów zajmie rezolutny ośmiolatek lub bosy gliniarz ze szklanego wieżowca. Bo taka to już tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, z VHS na HD. Wszyscy wszystkim ślą życzenia, jak śpiewa Seweryn Krajewski, a i zwierzętom podobno wypada w ten magiczny wieczór się odezwać. Boże Narodzenie to czas cudów, spośród których największy być może dokonuje się w tysiącach, jeśli nie milionach polskich domów. Oto bowiem udręczony niezliczoną liczbą kliknięć, ciskany w domowników, wyrywany z rąk do rąk i wytarty paluchami telewizyjny pilot zażywa niebiańskiego spokoju, leżąc odłogiem na świątecznym stole. Jest taki dzień, a nawet kilka, podczas których telewizyjne wojny milkną, a skłócone pokolenia podpisują rozejm. Bo nic nie smakuje lepiej niż kawałek makowca w towarzystwie Kevina czy świąteczna nalewka serwowana przez Bruce'a Willisa. Kevin w dom, Bóg w dom Pewnym paradoksem, choć łatwo wytłumaczalnym, staje się fakt, że gdy pewna rezydencja na peryferiach Chicago pustoszeje, automatycznie gęstnieje ruch w polskich domach. Wszystko po to, by po prawie 30 latach jeszcze raz zobaczyć łebskiego 8-latka błogosławiącego pożywny makaron z mikrofalówki i zastawiającego pułapki na tępawych złodziejaszków. Na filmowym świątecznym stole "Kevin sam w domu" jest daniem najważniejszym, esencją bożonarodzeniowego klimatu, niepisaną tradycją, która z przykurzonych kaset wideo przebiła się na wielocalowe, panoramiczne ekrany. Spędziliśmy tyle godzin w domu Kevina, że każdą pułapkę obeszlibyśmy z zamkniętymi oczami. A mimo to wciąż gorączkowo czekamy, aż Marv postawi stopę na rozbitych bombkach, a Harry chwyci za rozgrzaną klamkę. Tylu corocznych katuszy nie przetrwałby sam John Rambo. Tradycja świąt z Kevinem trwa jednak nadal, bo po prostu nie ma lepszego filmu na rodzinny seans w domowym zaciszu wypełnionym zapachem choinki. Dorośli fundują sobie sentymentalną podróż do przeszłości, najmłodsi podziwiają rówieśnika, który własnego domu bronił bez smartfonów, dostępu do internetu czy nowoczesnych gadżetów. Kto wie, może nawet maluchy zweryfikują przyszłoroczną listę życzeń u świętego Mikołaja. Może jednak niekoniecznie z uwzględnieniem żywej tarantuli. Terminator vs. Turbo-ManZanim pierogi ochoczo wskoczą do gara, a barszcz nabierze rumieńców, wigilijną rozgrzewkę przeprowadza największy kulturysta światowej popkultury. Arnold zwany Terminatorem, Egzekutorem, Likwidatorem, a nawet Gubernatorem co roku urządza świąteczną demolkę w poszukiwaniu pewnej zabawki w filmie "Świąteczna gorączka". Bój o Turbo-Mana kosztuje więcej sił niż pojedynek z Predatorem, a barbarzyńskich metod nie powstydziłby się nawet Conan. Gdy tytułową świąteczną gorączkę udaje się w końcu zbić i wyrwać z rąk rywala upragnioną figurkę, Arnold uświadamia sobie, że największym bohaterem w oczach zaniedbanego syna nie jest plastikowy Turbo-Man, a ojciec gotowy poświęcić wiele, by chociaż raz w roku nie zawieść ukochanego malucha. I choć zapakowane prezenty już czekają pod choinką, to być może niejednego widza najdzie słuszna refleksja, że najcenniejszego prezentu nie określa kwota na metce lub paragonie. Ludzie "Listy" oglądają, bo "To właśnie miłość"Gdy po uroczystej kolacji świąteczna jemioła nie spełni swej magicznej powinności, w czułe objęcia skutecznie popchną nas romantyczne komedie. Wystarczy Bill Nighy intonujący pierwsze dźwięki "Christmas is all around", a paniom automatycznie schodzi całe ciśnienie związane ze świątecznymi przygotowaniami. Panowie skwapliwie tymczasem wykorzystują moment na zasłużoną drzemkę po 12-rundowym pojedynku z własnym żołądkiem. Porzućmy jednak stereotypy, bo tym skutecznie wymyka się "To właśnie miłość".Brytyjska komedia naszpikowana gwiazdami przebojem wdarła się do bożonarodzeniowego menu, nie tylko w Polsce. I trudno się temu dziwić, bo przedstawić w jednej produkcji 10 unikalnych miłosnych historii i utrzymać przy tym kontrolę nad bohaterami, wydaje się być misją trudniejszą niż rozplątanie choinkowych lampek. Wbrew pozorom, nie ma mowy o filmowym romansidle, bo sporo tu autentycznych emocji, od samotności do żałoby po stracie bliskiej osoby. Do wigilijnego stołu nie wszyscy przecież siadamy w euforii, szczęściu i towarzystwie bliskich. Wzorem bohaterów filmu warto jednak w takiej sytuacji odnaleźć podczas świąt jeśli nie miłość, to chociaż uśmiech. Polacy nie gęsi i swoje "Love Actually" też mają. Obowiązkowo z duetem Karolak/Adamczyk, toną lukru wypływającego z ekranu, nachalnym product placementem i wpadającym w ucho przebojem. Tradycja czytania, a właściwie oglądania, "Listów" w narodzie nie zanika, stąd też twórcy dopisują kolejne rozdziały, które świąteczną ramówkę wypełniać będą jeszcze przez długie lata. Póki co, nikt nikomu krzywdy tym nie wyrządza, bo choć zwłaszcza drugiej i trzeciej części daleko do brytyjskiego pierwowzoru, to nie da się ukryć, że "Listy do M." stanowią ewenement w polskim kinie i polskiej tradycji. Święta obchodzimy bowiem dwukrotnie - w listopadzie podczas premiery kolejnego epizodu, w grudniu śledząc w telewizorze "jedynkę" Mitji Okorna. Yippee ki-yay, czyli Bruce Willis ratuje świętaGasną choinkowe lampki. Kolejka do lodówki pustoszeje. Kilka kilo ciężsi domownicy padają do łóżek, a co wytrwalsi zmierzają na pasterkę. Wtedy fan świątecznego kina akcji rozpina uwierający godzinami guzik pod szyją, sięga ukradkiem po kieliszek nalewki i zagarnia kanapę dla siebie. Wskazane nawet zrzucenie ze stóp świeżo sprezentowanych skarpetek. Wszak John McClane też szedł boso przez świat. Eliminując przy okazji tabun terrorystów i ratując żonę. Wszystko w szklanym wieżowcu i w czasie świąt. W dwóch pierwszych częściach "Szklanej pułapki" to właśnie niezłomny gliniarz w ufajdanej podkoszulce był bardziej zarobiony niż sam Święty Mikołaj. Dostarczył przy tym niezapomnianych akcji i tekstów, które rok po roku wiernie powtarzamy za głównym bohaterem. Ważne tylko, aby w spowitym już ciszą bloku, gdzie zza jednej ściany cicho wybrzmiewają jeszcze kolędy, a zza drugiej słychać transmisję watykańskiej pasterki, nie wyrwać się z głośnym "yippee ki-yay, motherfucker!". A jaki jest wasz ulubiony świąteczny film? A może podczas świąt nie ma miejsca na telewizyjny maraton? Piszcie w komentarzach.
„Kevin sam w Nowym Jorku” ,to druga część niezwykle popularnego filmu pod tytułem „Kevin sam w domu”. O ile w przypadku pierwszej części główny bohater rozprawia się z niebyt inteligentnymi rabusiami na swoim terenie (dom na przedmieściach Chicago), o tyle w drugiej musi działać w miejscu, którego kompletnie nie zna. Kevin przez pomyłkę przylatuje do Nowego Jorku. Na lotnisku La Guardia okazuje się, że jest sam w ogromnym mieście. Chłopiec zamiast pozostać w budynku, postanawia ruszyć na podbój metropolii. Gdzie trafia na początku? ZOBACZ TEŻ: „Kevin sam w domu". Dom McCalisterów kosztuje mniej niż Willa na Żoliborzu. Gdzie jest dom Kevina? „Kevin sam w Nowym Jorku”. W drodze na Manhattan Na lotnisku La Guardia Kevin wsiada w charakterystyczną żółtą taksówkę. Ogrom przestrzeni sprawia, że chłopiec z wrażenia otwiera szybę i wychyla się przez okno, chłonąc widoki. To scena nakręcona na moście Queensboro. Widzów może zaskoczyć fakt, że Kevin w drodze na Manhattan jest na moście sam, bo Queensboro Brige jest niemal zawsze zakorkowany. ZOBACZ MIEJSCA ZWIĄZANE W FILMEM "KEVIN SAM W NOWYM JORKU i Autor: Shutterstock „Kevin sam w Nowym Jorku”. Mikołaj przed Radio City Kiedy Kevin dociera już na Manhattan, postanawia zobaczyć Radio City - jeden z budynków należących do kompleksu Rockefellera, gdzie odbywają się liczne koncerty. Stamtąd chłopiec udaje się w okolice restauracji Empire Diner - na Chelsea, obok High Line Parku. W tym miejscu bywali znani artyści, tacy jak Ethan Hawke, Madonna, Julia Roberts czy Barbra Streisand. To miejsce możemy zobaczyć także w innych filmach, np. “Manhattan” i w drugiej części „Facetów w czerni”. To właśnie obok tej restauracji Kevin spotyka charakterystycznego św. Mikołaja na szczudłach. Później pędzi do China Town, gdzie w jednym ze sklepików kupuje fajerwerki. Posłużą mu one później do rozprawienia się z rabusiami. Swoją drogą Kevin musiał mieć naprawdę niezłą kondycję, bo w Nowym Jorku odległości między Chelsea a China Town są niemałe. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD QUIZEM W podróży po polskich serialach. Gdzie toczy się akcja tych produkcji? Pytanie 1 z 10 "M jak miłość": w Grabinie w Gołkowie w Brzezinach "Kevin sam w Nowym Jorku". Statua Wolności i WTC Kevin, mimo że nie znał miasta, poruszał się po nim lepiej niż niejeden nowojorczyk. Chłopiec bez większego problemu przedostawał się z miejsca na miejsce. Z China Town pobiegł do Battery Park, skąd spoglądał na Statuę Wolności. Ponieważ "Kevin sam w Nowym Jorku " był kręcony w 1992 roku, grający głównego bohatera Macaulay Culkin mógł podziwiać panoramę Nowego Jorku z jednej z wież World Trade Center. Dziś można ją oglądać z tarasu widokowego One World Observatory - wieżowca One World Trade Center. Budynek powstał w miejscu dwóch wież, zniszczonych podczas zamachu 11 września 2001 roku. ZOBACZ MIEJSCA ZWIĄZANE W FILMEM "KEVIN SAM W NOWYM JORKU i Autor: Shutterstock "Kevin sam w Nowym Jorku". Pomnik w Central Parku i spotkanie starych znajomych Prosto z WTC Kevin udaje się do Central Parku. Obserwujemy jego spacer z okolic pomnika argentyńskiego generała José Francisco de San Martín’a. To właśnie obok monumentu, na przejściu dla pieszych, Kevin pierwszy raz w Nowym Jorku mija swoich starych znajomych - Harrego i Marva – rabusiów, których doskonale znamy z pierwszej części przygód naszego bohatera. "Kevin sam w Nowym Jorku". Hotel Plaza i Donald Trump Podczas swojego pobytu w Nowym Jorku, Kevin nie zamierzał oszczędzać. Postanowił zarezerwować pokój w pięciogwiazdkowym hotelu. Słynna na całym świecie Plaza jest położona na Manhattanie, obok Central Parku i Piątej Alei. Scena, w której Kevin przypomina sobie numer z reklamy to udany product placement. Do dziś można zarezerwować pokój w hotelu, używając numeru podanego w filmie. Trzeba jednak liczyć się ze sporym wydatkiem, bo w Wigilię i święta Bożego Narodzenia za dobę trzeba zapłacić ponad 6000 złotych. Nic więc dziwnego, że właśnie w tym hotelu Kevin spotyka milionera Donalda Trumpa. W czasie, gdy kręcono film, 45. prezydent USA był właścicielem budynku. i Autor: Shutterstock "Kevin sam w Nowym Jorku" - sklep z zabawkami - marzenie każdego dziecka Po tym, jak Kevinowi udaje się po raz kolejny stawić czoła dociekliwej obsłudze hotelowej, chłopiec wsiada do limuzyny i znów rusza na podój Nowego Jorku. To scena niczym z dziecięcych marzeń! Nie dość, że nasz bohater jedzie limuzyną, w której zajda pizzę, to jeszcze trafia do miejsca, o którym marzą najmłodsi. Sklep Duncana - ogromny, dwupiętrowy i wypełniony zabawkami, którymi można się bawić na miejscu. Jeśli chcielibyście go znaleźć... zostaje wam wyobraźnia. Takiego sklepu nie ma. Został stworzony na potrzeby filmu. Jednak najwierniejsi fani twierdzą, że Dunkan's Toy Chest zagrał FAO Schwarz. Najstarszy w Stanach Zjednoczonych sklep z zabawkami został założony 1892 roku. Ten z filmu znajduje się przy 5 Alei. Od momentu premiery "Kevina samego w Nowym Jorku" sklep przechodził rożne perypetie, łącznie z zamknięciem. Jednak 24 października 2017 został ponownie otwarty, ku radości turystów i najmłodszych nowojorczyków. i Autor: Shutterstock "Kevin sam w Nowym Jorku". Spotkanie z rabusiami i bieg przez Central Park Wychodząc ze sklepu Duncana, Kevin znów spotyka startych znajomych. Tym razem zarówno rabusie, jak i nasz bohater, wiedzą z kim mają do czynienia. Przestraszony chłopiec rzuca się do ucieczki w kierunku hotelu. Po drodze mija stragany z czapkami, zegarkami i koralami, które kupuje i w biegu rozrzuca, tak by goniący go przestępcy poślizgnęli się i oscarowo upadli na ziemię. takich punktów z gadżetami i promocjami typu dwie rzeczy za 5$ jest w Nowym Jorku mnóstwo. Kevin potrafi naprawdę szybko biegać i jest niesamowicie wytrzymały. Dosłownie chwilę zajmuje mu przedostanie się do schodów Central Parku, skąd zbiega w kierunku fontanny Bethesda. To jedno z najpopularniejszych miejsc w Nowym Jorku. Spotykają się przy niej miejscowi, turyści i nowożeńcy na ślubnej sesji zdjęciowej. W filmie wokół fontanny ustawione są dorożki (jedną z nich odjeżdża Kevin), w rzeczywistość stoją one trochę dalej. ZOBACZ MIEJSCA ZWIĄZANE W FILMEM "KEVIN SAM W NOWYM JORKU "Kevin sam w Nowym Jorku". Odwiedziny wujka Podczas gdy rodzina Kevina siedzi w pokoju hotelowym w Miami, on próbuje odnaleźć wujka. Brat Petera McCalistera mieszka w Nowym Jorku. Rob McCalister wypoczywa w tym czasie w Paryżu, a w jego domu trwa generalny remont. Podobnie jak Kevin nie zastał wujka, tak my w Nowym Jorku nie znajdziemy kamienicy, w której rozgrywają się filmowe sceny. Ten budynek znajduje się w Chicago. "Kevin sam w Nowym Jorku". Park, gołębie i Carnegie Hall Po tym, jak nie udaje mu się spotkać z wujkiem, Kevin znów rusza do Central Parku. Scena, w której nocą spaceruje po najpopularniejszym amerykańskim parku idealnie pokazuje to miejsce po zmroku. Jeśli planujecie się tam wybrać, lepiej zrobić to w ciągu dnia. Wieczorem może być niebezpiecznie. Na szczęście Kevin spotkał tam przyjazną duszę, czyli kobietę karmiącą gołębie. W tym miejscu rozgrywa się również finałowa scena, w której policja chwyta "lepkich włamywaczy". Na trop naprowadzają ich wystrzelone przez Kevina fajerwerki (kupione na China Town). Ale za nim do tego dojdzie, nasz bohater z Gołębiarką wybierają się do Carnegie Hall. Nie wiadomo, jak udało im się wejść do jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych na świecie, ale przy kubku gorącej czekolady, słuchając znakomitej muzyki odbywają poważną rozmowę. Zanim jednak padną słowa o uczuciach, Kevin postanawia wypowiedzieć się na temat miejsca, w którym się znajduje. "Piękna muzyka, a to jest piękne miejsce" mówi chłopiec i trudno się z nim nie zgodzić. Choć budynek Carnegie Hall z zewnątrz nie zachwyca, to jednak jego historia i to, że występują tu największe gwiazdy światowej muzyki, robi wrażenie. "Kevin sam w Nowym Jorku" i najpopularniejsza choinka w mieście Po tym, jak Kevin ratuje dochód sklepu z zabawkami Duncana, nasz bohater udaje się do miejsca, w którym powinien znaleźć się już na początku filmu. Przecież chłopiec uwielbia choinki! To właśnie jest największą wskazówką dla mamy Kevina, która po rozmowie z policjantami doznaje olśnienia i rusza prosto na Rockefeller Center. Scena, w której Kevin i mama rzucają się sobie w objęcia, może wzruszyć. Na Rockefeller Center znajduje się najsłynniejsza nowojorska choinka. Pierwszy raz pojawiła się tam w czasie wielkiego kryzysu, w Wigilię 1931 roku. Słynna gwiazda na czubku miała być symbolem nadziei. Sześciometrowe drzewko udekorowane łańcuchami ustawili miejscowi robotnicy. Coroczną tradycję zapalania lampek na choince przed Rockefeller Center zapoczątkowano oficjalnie w 1933 roku. i Autor: Shutterstock "Kevin sam w Nowym Jorku" - kiedy w TV w 2020? Data i godzina emisji Pierwszą część filmu tradycyjnie można było obejrzeć w Wigilię. Polsat pokazał "Kevina samego w domu" 24 grudnia. Natomiast "Kevina sam w Nowym Jorku" będzie do obejrzenia już w 2021 roku. Polsat zaplanował emisję na 1 stycznia na godzinę 20:00. Widzowie, którzy nie będą mogli obejrzeć filmu w Nowy Rok, mogą liczyć na powtórkę. Druga część Kevina będzie wyemitowana także w niedzielę 3 stycznia o godzinie 12:45. Zarówno "Kevin sam w Nowym Jorku" , jak i "Kevin sam w domu" zawsze wprowadzają w dobry nastrój. Dlatego zawsze warto obejrzeć film o przygodach dzielnego dziecka. W naszej galerii znajdziecie miejsca, związane z nowojorskim obrazem. Może zainspirujecie się i ruszycie w podróż śladami Kevina? Niezwykła szopka w Różance. Takiej jeszcze nie widziałeś!
Data utworzenia: 27 grudnia 2019, 9:42. Kanadyjska stacja CBC skróciła film "Kevin sam w Nowym Jorku" o 8 minut. Wśród usuniętych scen znalazła się ta, w której Donald Trump pokazuje filmowemu Kevinowi drogę do lobby. Informacja o przycięciu filmu, którego miano dokonać już kilka lat temu, oburzyła osoby popierające prezydenta USA. Sam Trump skomentował te doniesienia słowami, że "film już nigdy nie będzie taki sam (żartuję)". Skandal! Wycięli tę scenę z „Kevina” Foto: 20TH CENTURY FOX/Album / Zuma Press "Kevin sam w domu" i "Kevin sam w Nowym Jorku" to filmy, które od lat są nieodłącznym elementem świąt Bożego Narodzenia. Fani znają film niemal na pamięć, często czekając na swoje ulubione sceny. Jedną ze scen, która od kilku lat wzbudza emocje jest ta, w której Donald Trump wskazuje Kevin owi (granemu przez Macaulaya Culkina) drogę do lobby. Na scenę zwracają uwagę zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Trumpa. Okazuje się, że nie na całym świecie można podziwiać ten krótki występ Trumpa. Otóż kanadyjska stacja CBC wycięła tę scenę z filmu, gdy "skracała" go w 2014 roku, jeszcze zanim Donald Trump został wybrany prezydentem USA.. Dzięki odchudzeniu produkcji o 8 minut, nadawca mógł zmieścić więcej reklam. Choć scenę wycięto z filmu 5 lat temu, to dopiero teraz o sprawie zrobiło się głośno. Zwolennicy Trumpa są oburzeni tym faktem i piszą o lewicowej stronniczości mediów, a Charlie Kirk uważa, że scenę wycięto, gdyż "uczłowiecza osobę, którą lewica chciałaby odczłowieczyć". W sprawie zabrał głos Donald Trump, który napisał w mediach społecznościowych, że "film już nigdy nie będzie taki sam (żartuję)". Polscy widzowie, wciąż mają możliwość oglądania "Kevina samego w Nowym Jorku" z Donaldem Trumpem, jako odtwórcą jednej z ról. Zobacz także (Źródło: The Guardian) To tutaj aresztowano Ilonę Felicjańską. ZDJĘCIA Gabrysi pomagała cała Polska. W Wigilię rodzice prosili o modlitwę. Teraz nadeszła tragiczna wiadomość Współczesny Robin Hood. Obrabował bank i rozdawał pieniądze /3 Skandal! Wycięli tę scenę z „Kevina” . Kanadyjska stacja CBC skróciła film "Kevin sam w Nowym Jorku" o 8 minut. /3 Skandal! Wycięli tę scenę z „Kevina” You Tube Wśród usuniętych scen znalazła się ta, w której Donald Trump pokazuje filmowemu Kevinowi drogę do lobby. /3 Skandal! Wycięli tę scenę z „Kevina” 20TH CENTURY FOX/Album / Zuma Press Informacja o przycięciu filmu, którego miano dokonać już kilka lat temu, oburzyła osoby popierające prezydenta USA. Sam Trump skomentował te doniesienia słowami, że "film już nigdy nie będzie taki sam (żartuję)". Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: